r e k l a m a
Przegląd mediów

Będzie lot na Marsa

Rozmowa z gen. Mirosławem Hermaszewskim, kosmonautą, pierwszym Polakiem, który 27 czerwca 1978 r. odbył lot w kosmos.

Podczas ubiegłorocznej wizyty w Jaśle mówił Pan o planowanym locie na Marsa. Czy są już jakieś konkretne plany?

Amerykanie podjęli już decyzję o locie na Marsa. Oczywiście musi być najpierw decyzja polityczna, bo wtedy są pieniądze. Koncepcje są od dawna i prace ruszyły pełną parą. Lot na Czerwoną Planetę nastąpi prawdopodobnie około 2030 roku. Lot na Marsa nie może być lotem ani rosyjskim, amerykańskim, czy chińskim, tylko muszą tam polecieć ziemianie, zarówno ze względów symbolicznych i ekonomicznych. Bo jeden kraj tego nie udźwignie. To nie jest takie proste. Poza tym sam lot w Kosmos jest trudny dla człowieka, dla jego psychiki. Sam lot na Marsa jest bardzo długi. Trzeba lecieć jakieś osiem miesięcy, około czterech trzeba pobyć i potem wrócić. Pojawia się syndrom rozbitków na łodzi, bo to są różne charaktery, różni ludzie, ale tutaj jeszcze różni kulturowo, wyznaniowo i to trzeba przetrwać.

Trwają już próby, które mają przygotować przyszłych astronautów do tej podróży?

Zamykają ochotników w beczce na kilka miesięcy, ale to nie to samo, bo tam nie ma dynamiki, nie ma zagrożenia. Pojawiły się nawet głosy, że jak lecą na Marsa, to po co mają wracać? Przecież i tak kiedyś muszą umrzeć, więc co za różnica, czy tam czy tu. Ale takie pomysły mogą się rodzić tylko w umysłach kapitalistów, choć jestem pewny, że ochotników by nie zabrakło.

Wiem, że bardzo polubił Pan ten region…

To prawda. Tu niedaleko mam dwie wnuczki. Jak ja wylatywałem to moja córcia jeszcze nie miała 3 lat. Ona uczestniczyła w tym, widziała, bywała u mnie na treningach i w tej białej łepetynce coś świtało. I kiedy odlecieliśmy z Gwiezdnego Miasteczka na Kosmodrom 3000 km i zadzwoniłem do żony, bo ona z dziećmi została w Gwiezdnym Miasteczku, to mała wyrywa słuchawkę i mówi “tatuś, to Ty już dzwonisz do mnie z tego Kosmosu?”.

Cieszę się, że tu przyjechałem, a szczególnie jak zobaczyłem, że młodzież (organizatorzy happeningu “Dogonić kosmos” – przyp. red.) ma w oczach taki optymizm, taką nadzieję. Cieszy mnie to, że w dalszym ciągu spotykają się i są tak chłonni wiedzy na ten temat.

Rozmawiała M. Miśkiewicz
Nowe Podkarpacie

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Jeden z bardzo wielu. Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jeden z bardzo wielu.
Gość
Jeden z bardzo wielu.

My Jaślanie mamy wielką prośbę -zabierzcie na Marsa naszą Panią burmistrz oczywiście tylko w jedną stronę (zapłacimy z naszych podatków za lot w dwie strony).
Z góry dziękujemy za pomyślne załatwienie naszej prośby.
JAŚLANIE.

Close
X