r e k l a m a
Wiadomości

Atak zimy na Podkarpaciu

Burza śnieżna przeszła dziś, ok. godz. 14 nad Jasłem. W całym regionie występują przelotne opady śniegu, które utrudniają warunki drogowe. Synoptycy zapowiadają, że zimowa aura utrzyma się jeszcze co najmniej przez kilka dni.

Opady śniegu sparaliżowały ruch na Podkarpaciu. Doszło do wielu wypadków.

Na jezdniach pokrytych ubitą warstwą śniegu samochody poruszają się w żółwim tempie. Nocą, wraz z obniżeniem temperatury warunki drogowe będą się pogarszać.

Kilka centymetrów śniegu i błoto pośniegowe to przyczyny kilku kolizji i wypadków, do których doszło rano w Lubaczowie. Czołowo zderzyły się tam dwa samochody, w tym bus przewożący ludzi.

Dziewięć osób trafiło do szpitala, cztery nadal w nim pozostają.

W Rzeszowie odnotowano kilka stłuczek i kolizji. Przed godz. 18 na ul. Sikorskiego samochód osobowy wypadł z jezdni i wpadł do rowu. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

W Ropczycach TIR wpadł w poślizg i zablokował, na kilka godzin drogę krajową. Ruch odbywał się wahadłowo. Do chwili obecnej na tym odcinku drogi tworzą się korki.
Mieszkańcy miasta narzekają na służby, które w porę nie zareagowały na opady śniegu.

– Wracałam po południu do domu na Miłocinie, było bardzo ślisko, a piaskarki na ulicach nie widziałam ani jednej – skarży się pani Aneta.

Jutro warunki na drogach też nie będą najlepsze.

Synoptycy zapowiadają opady śniegu, temperatury poniżej zera, a do tego porywisty wiatr.

Policja apeluje o ostrożność.

M. Dybaś, B. Gubernat, M. Froń
Nowiny24.pl

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
beti Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
beti
Gość
beti

Myślę, że to nic dziwnego, że śnieg pada w listopadzie. Przecież nie pierwszy raz. To nie jest lipiec, że drogowcy mają prawo być zaskoczeni. Zamiast oszczędzać na paliwie i piasku, pomyśleliby czasem o ludziach. Zwykle tak bywa, że dopiero jak wydarzy się wypadek z ofiarami, wyjeżdżają na drogi, nawet po trzy piaskarki jedna za drugą, jakby to wtedy komuś to miałożycie wrócić. Co roku to samo. A potem wina kierowcy, bo za szybko jeździ, bo bez opon zimowych, itd. Niech każdy pilnuje swoich obowiązków, a będzie na pewno lepiej.

Close
X