r e k l a m a
JDKKulturaWażne wydarzenia

Trudne stulecie jasielskich franciszkanów

Blisko sto osób zainteresowanych historią jasielskich franciszkanów zgromadziła sesja naukowa, która odbyła się 10 czerwca br. w Jasielskim Domu Kultury, inaugurująca Dni Jasła 2011 i uroczystości ku czci św. Antoniego, patrona miasta, podczas których została odsłonięta tablica upamiętniająca pierwszą lokację kościoła Ojców Franciszkanów w Jaśle.

Trudne stulecie jasielskich franciszkanów
Prelegenci: o. dr hab. Zdzisław Gogola (OFMConv) z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie i dr Andrzej Laskowski, historyk sztuki z Wydziału Historii Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Pierwszy z nich przedstawił „Dzieje Franciszkanów jasielskich w XX wieku”, zaczynając od przypomnienia w telegraficznym skrócie historii miasta i Zakonu Franciszkanów na ziemiach polskich (przybyli w 1234 r. do Wrocławia, w 1237 do Krakowa, w 1378 do Krosna). W Jaśle dwaj pierwsi Franciszkanie zamieszkali jesienią 1899 roku, w kamienicy obok kościoła gimnazjalnego. W mieście była wówczas jedna parafia, obejmująca również sąsiednie wsie, licząca ok. 14 tys. wiernych. Z różnych względów sprawa budowy kościoła komplikowała się. Były problemy z lokalizacją, a w 1902 r. rozpoczętą już budowę wstrzymano. Ruszyła znów po przesunięciu fundamentów. – Jak widzimy trudno się było Franciszkanom w Jaśle zakorzenić. (…) Można by powiedzieć, że w zasadzie te sto lat, to była ciągła walka o bycie tutaj – mówił o. Gogola.
W 1903 r. biskup przemyski Józef Sebastian Pelczar poświęcił kamień węgielny pod budowę kościoła, a w grudniu następnego roku budowę zakończono. Kościół, któremu od początku patronował św. Antoni Padewski (jego figura autorstwa znanego rzeźbiarza Antoniego Popiela ze Lwowa, umieszczona w głównym ołtarzu) miał 40 m długości, 15 m szerokości; wysokość wieży wynosiła 40 m, nawy głównej – 14 m, bocznych – 13 m, prezbiterium – 12 m. Świątynia została poświęcona 31 grudnia 1904 r. przez o. Franciszka Ptaszka, kustosza kustodii przemyskiej. Dzień później w nowym kościele odprawiona została pierwsza msza święta. I wojna światowa nie pozostała bez wpływu na funkcjonowanie kościoła. m.in. na cele wojenne zostały zarekwirowane dzwony, a dwaj bracia zakonni zostali powołani do wojska. W okresie międzywojennym, 16 października 1932 r. odbyła się konsekracja dokonana przez sufragana przemyskiego bp. Franciszka Bardę. 8 września 1939 roku, w dniu zajęcia Jasła przez Niemców w klasztorze było 5 kapłanów i kilku braci zakonnych. Najeźdźcy zaczęli kontrolować kazania, a praca w stowarzyszeniach została zakazana. W drugim roku okupacji Niemcy zajęli klasztor, zostawiając zakonnikom 3 pokoje i bibliotekę, a następnie wyprowadzili się. Ich miejsce zajęła Państwowa Szkoła Handlowa, w której w listopadzie 1942 r. hitlerowcy urządzili łapankę w celu wywiezienia młodzieży na roboty do III Rzeszy.
Trudne stulecie jasielskich franciszkanów
Jednym z aktów represji była konfiskata dzwonów. 2 z nich Franciszkanie oddali, trzeci schowali. W czasie II wojny zakonnicy nie zaprzestali niesienia posługi duszpasterskiej, a niektórzy prowadzili duszpasterstwo ruchu oporu. Starostą jasielskim od 1941 r. do końca okupacji był Walter Gentz. – Nie ukrywał on zdecydowanego wrogiego stosunku do wszystkiego co polskie. Był to prawdziwy upiór z Dusseldorfu, jak go określał burmistrz Jasła Jan Pyrek – opowiadał wykładowca. – Inicjatywa zburzenia Jasła wyszła od samego Gentza, który kierował się rządzą niszczenia bez żadnych racji militarnych. To była czysta zemsta na Polakach. Sam przeniósł swoją siedzibę do Gorlic, a to co się tutaj działo, to była straszna rzecz. Był to łotr nie z tej ziemi, który został wpisany na międzynarodową listę przestępców wojennych. W akcji niszczenia miasta zburzony został również kościół franciszkański, a klasztor spalony. Wracający do zrównanego z ziemią miasta mieszkańcy modlili się na zgliszczach kościoła. W spalonym klasztorze urządzono kaplicę, a pozostałą część przeznaczono na mieszkanie dla zakonników. Pomieszczenia traktowano jako prowizoryczne. Biuro Planowania Przestrzennego w Krakowie opracowało plan odbudowy miasta, sugerując budowę klasztoru i kościoła przy ul. Staszica lub 3 Maja. Ostatecznie zdecydowano o lokalizacji obiektu u zbiegu ulic 3 Maja i Szopena. W związku z trudnościami z zamianą parceli, Franciszkanie podjęli starania o budowę świątyni na starym miejscu. Miejska Rada Narodowa zgodziła się, ale jej decyzję zakwestionował Urząd Regionalnego Planowania w Rzeszowie. Pomimo nieprzychylnej polityki państwa, w 1948 roku zostały wykupione parcele budowlane, a wybitny architekt Zbigniew Kupiec, wykonał plany. Budowę klasztoru ukończono w 1950 r., ale zaczęły się piętrzyć problemy z budową kościoła. – Dopiero po ośmiu latach starań, ogromnego wysiłku, w 1957 roku uzyskano pozwolenie na budowę kościoła. Zajął się nią wydelegowany ze strony prowincji św. p. ojciec Atanazy Dydek i brat Stefan Halaburda. Był szereg trudności w kontynuowaniu budowy. Oprócz braku środków finansowych władze polityczne i państwowe w różnoraki sposób nękały Franciszkanów, przerywając tę budowę wielokrotnie. Po niezliczonych trudnościach kościół oddano do użytku 6 października 1963 roku. Prace prowadzące do pełnego wyposażenia trwają właściwie do dzisiaj i w tym względzie polecamy się państwu – mówił prelegent. 23 lutego 1969 roku utworzona została parafia franciszkańska.
Od 1 stycznia 1997 roku kościół, mocą dekretu biskupa rzeszowskiego Kazimierza Górnego, stał się Sanktuarium Antoniańskim. – Cudowna figura autorstwa Antoniego Popiela od 1904 roku towarzyszyła jaślanom. Ocalona przed pożarem, a następnie w wysadzonym przez Niemców kościele, towarzyszy nam do dzisiaj. Święty Antoni patronuje miastu oficjalnie od 1996 roku, a patronat ten potwierdziła Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentu w Stolicy Apostolskiej dekretem z 20 listopada 1997 roku – zakończył swój, skrócony ze względu na ograniczenie czasowe, wykład o. Z. Gogola.
Wykład dr. Andrzeja Laskowskiego ukazał dzieło franciszkanów jasielskich w kontekście artystycznym. Pochodzący z Jasła prelegent pokazał w jaki sposób ojcowie franciszkanie przybywając do Jasła wprowadzili nową jakość, sprowadzając do miasta wybitnych artystów i ich dzieła dla dekoracji świątyni. – Kiedy Franciszkanie przybywali do naszego miasta istotne było czerpanie w mieście z dwóch źródeł inspiracji. Z jednej strony zapatrzenie w Kraków, który był w czasach galicyjskich niekwestionowana stolicą kulturalną Polski, z drugiej – ogromna rola Lwowa jako stolicy administracyjnej dużej prowincji Austrowęgier. Wybór opcji lwowskiej w przypadku franciszkanów był oczywisty. Wynikał z faktu, że siedziba prowincjała w tym czasie znajdowała się we Lwowie. Tam mieli najlepsze kontakty, tam znali i korzystali z usług wybitnych artystów – rozpoczął A. Laskowski. W dalszej części przedstawił m.in. architektów projektujących pierwszy i drugi kościół jasielskich franciszkanów (Michała Łużeckiego ze Lwowa, który nie należał do czołówki projektantów z początków XX w. oraz Zbigniewa Kupca, wybitnego architekta znakomicie łączącego elementy tradycyjne z modernistycznymi, który zaprojektował nowy kościół i klasztor) oraz artystów dekorujących obie świątynie, ilustrując wykład prezentacją multimedialną.
Słuchacze mieli okazję zobaczyć przykłady prac artystów znajdujące się w kraju i na świecie, a także zachowane już tylko w materiałach archiwalnych. Prelegent przybliżył m.in. sylwetki: witrażysty i malarza Jana Bukowskiego, projektanta witraży w nowym kościele Łukasza Karwowskiego, malarza Tadeusza Popiela i jego brata – lwowskiego rzeźbiarza Antoniego Popiela, autora kilku figur dla kościoła , w tym jedynej ocalałej – św. Antoniego. – Mówię o tym głównie dlatego, że święty Antoni, ta figura jako przedmiot kultu to jest jedna sprawa, ale należy na nią patrzeć również jako na dzieło sztuki, dzieło wybitnego artysty – stwierdził A. Laskowski. Wspomniał też malarza Apolinarego Kotowicza, autora jedynego widoku przedwojennego kościoła jasielskich franciszkanów od strony prezbiterium, uwiecznionego na pocztówce, którą zaprezentował. Na zakończenie zaprezentował kilka wspaniałych dzieł sztuki, które znalazły się w jasielskim kościele po II wojnie światowej, właściwie przez przypadek, przywiezione z różnych miejsc. Jednym z nich jest wysokiej klasy obraz barokowy przedstawiający stygmatyzację św. Franciszka (przywieziony z jednego z klasztorów na Wschodzie), innym – krucyfiks z XVIII w. oraz figura Matki Boskiej pochodząca z początku XVI w.
Przed wykładami zebrani wysłuchali krótkiego koncertu muzyki klasycznej w wykonaniu Macieja Wulwa (skrzypce), nauczyciela z jasielskiej szkoły muzycznej i Pawła Chłopka (szpinet), organisty z kościoła franciszkanów. Muzycy zagrali Arię na Strunie G J.S. Bacha, Largo G.F. Handla i Canon D-dur J. Pachelbela.
UMJ

Tagi
Pokaż więcej

Powiązane artykuły

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
józiekgburja Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
ja
Gość
ja

No teraz to chyba nie mają trudnego okresu

gbur
Gość
gbur

Sesja naukowa – a poza tym wszyscy zdrowi.

józiek
Gość
józiek

I tym sposobem nauka zeszła na manowce

Close
X