r e k l a m a
Przegląd mediówWażne wydarzenia

Sporna Kanalizacja

Od ponad roku państwo Baranowie nie mają kanalizacji. Ścieki zalegają w osadnikach, praktycznie się z nich wylewają.

Sporna Kanalizacja (kliknij, aby powiększyć)

-W 1993 roku wybudowaliśmy kanalizację wspólnie z sąsiadami, m.in. państwem Kutyna. Zaproponowali nam taki przyłącz. Skorzystaliśmy z tego, bo mamy ciężki dojazd do domu, a poza tym nie było tutaj nigdzie kanalizacji. Byliśmy z tego zadowoleni. Przyłącz był wspólny, pokryliśmy koszty – mówi Beata Baran. Z tego przyłącza korzystało trzy rodziny. Administratorem kolektora głównego znajdującego się przy ulicy Rafineryjnej były Podkarpackie Zakłady Rafineryjne, od których uzyskali zgodę na podłączenie, potem podpisali z nimi umowę na przyjmowanie i oczyszczanie ścieków.

Trzeba przerobić

Korzystali z kanalizacji przez wiele lat. – Problemów z odprowadzaniem ścieków nie było. Wszystko dobrze funkcjonowało – mówi J. Baran. – Sąsiedzi nic nie mówili, że kanalizacja jest zatykana czy są wycieki na ich działce. Po kilku latach administratorem sieci kanalizacyjnej zostało Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Jaśle. – Wtedy okazało się, że nasza kanalizacja nie jest zarejestrowana w MPGK. Musieliśmy przedłożyć dokumenty oraz rachunki. Końcem 2009 roku podpisaliśmy z MPGK dwie umowy: na wywóz nieczystości i odprowadzenie ścieków. Wtedy też dowiedzieliśmy się, że musimy zlikwidować istniejące osadniki oraz dokonać modernizacji przyłącza, bo kanalizacja o przekroju 100 mm, z której korzystamy, nie spełnia wymogów stawianych przez Polską Normę i musi mieć 160 mm – mówi Beata Baran. Mieli na to czas do 30 czerwca 2010 r.

Sąsiedzki konflikt

Przed podjęciem prac na swojej działce Beata Baran zwróciła się do państwa Kutynów, przez działki których przebiega kanalizacja, o wyrażenie zgody na prowadzenie na ich posesji prac mających na celu przebudowę dotychczasowej kanalizacji. – Kilkakrotnie pisaliśmy do sąsiadów, ale zawsze odpowiedź była negatywna. Chcieliśmy pokryć koszty przebudowy. Poza tym sąsiad poinformował nas, że 30 czerwca 2010 r. zostanie zablokowany odpływ kanalizacji z naszej posesji, bo MPGK nałożyło na niego obowiązek likwidacji osadników i wybudowania nowej kanalizacji. Napisał też, że ścieki płynące z naszych osadników uniemożliwiają budowę kanalizacji i dotrzymanie terminu. Nie informował nas o tym, że coś będzie robił, ja bym w tym mu nie przeszkadzała – przyznaje B. Baran.

Kanalizacja nie działa

Baranowie wynajęli pracownika MPGK, który poza czasem zatrudnienia wykonał w osadnikach tzw. przepinkę, dzięki której ścieki nie oczyszczały się w osadnikach, ale bezpośrednio spływały do kanalizacji. – Sąsiad zarzucił nam, że w trakcie likwidacji studzienek przepompowaliśmy ścieki do kanalizacji i wyrzuciło mu szlam na ogródek. Nie wiem co pracownik z tym zrobił, bo mnie przy tym nie było – stwierdza J. Baran.
16 czerwca 2010 roku pani Beata zauważyła, że stan ścieków w osadnikach podniósł się. –Pan Kutyna poinformował nas, że blokuje nam odpływ ścieków. Od tego momentu nie mamy kanalizacji. Ścieków nie wywozimy. Zawarliśmy umowę z MPGK na wywóz nieczystości, ale wypompowali osadniki chyba trzykrotnie i rozwiązali umowę. Powód to brak dojazdu – mówi J. Baran. (…)

Tekst i fot./mm/
Nowe Podkarpacie

Tagi
Pokaż więcej

Powiązane artykuły

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
pomocnikdzidek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
dzidek
Gość
dzidek

wykonana fucha przez prac.MPGK bez zadnych uzgodnień, warunków,czyli dzikie działanie wyrzuciło większe szambo i narobiło jeszcze większego smrodu.

pomocnik
Gość
pomocnik

Mpgk w Jaśle ,jak żadna firma co skutecznie umie robić ?.A no umie rozwalać ułożone nawierzchnie asfaltowe,jak to czyni w ul.Szajnochy,Jagiełły,Szopena,Jedni układają ,drudzy rąbia.Tak bywało w tej firmie,tak jest i prawdopodobnie tak będzie.Jeśli służby przygotowania robót w MPGK nie umieją poprzez niwelatory ustawić rzędne wysokościowe studzienek,krat ściekowych przed ułożeniem asfaltu,tylko dopiero po ułożeniu,to lepiej niech się do tego nie zabierają.Za przyzwoleniem radnych i tak mieszkańcy zapłacą w cenach ścieków za wykonane fuszerki

Close
X