r e k l a m a
Przegląd mediów

WOŚP – ile jeszcze pogra?

Rosnące kontrowersje wokół Jurka Owsiaka powodują, że mieszkańcy regionu są coraz mniej hojni dla Wielkiej Orkiestra Świątecznej Pomocy.

WOŚP – ile jeszcze pogra? (fot. archiwum - Przemysław Janas, Jaslonet.pl)

Z roku na rok grono przeciwników Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy sukcesywnie rośnie. Jurkowi Owsiakowi zarzuca się brak przejrzystości, co jest polem do wielu spekulacji, domysłów czy wręcz teorii spiskowych. Efekt? Kolbuszowa, gdzie w ciągu ostatnich dwóch lat wsparcie dla WOŚP spadło aż o 35 procent!

Podczas tegorocznego, 23. już Finału Wielka Orkiestra Świątecznej Pomoc zagrała pod hasłem „Podtrzymanie wysokich standardów leczenia dzieci na oddziałach pediatrycznych i onkologicznych oraz godna opieka medyczna seniorów”. W tym szczytnym celu w niedzielę (11 bm.) zbierano również pieniądze na ulicach Kolbuszowej. Natomiast sztab WOŚP, jak w minionych latach, mieścił się w miejscowym Liceum Ogólnokształcącym.

Mimo zimna, kwestowali od świtu do zmierzchu

Na rzecz Orkiestry pracował również kolbuszowski salon fryzjerski Stylownia Fryzur. W zamian za wsparcie WOŚP (skarbonka stała w salonie) klienci mogli poddawać się dowolnemu zabiegowi: strzyżeniu, koloryzacji, pielęgnacji czy zwykłemu czesaniu.

A na ulicach kwestowali ludzie młodzi: licealiści, uczniowie Szkoły Podstawowej w Weryni oraz studenci. W sumie naliczyliśmy ich 37. Najwięcej, bo 2573 zł, zebrała Monika Korzępa. Niewiele mniej, bo 2113 zł w swojej puszce przyniosła Ania Kozubal. Niezły wynik osiągnął również Artur Szlachetka, który do sztabu WOŚP przyniósł ponad 2 tys. zł.

– Chcemy bardzo podziękować mieszkańcom powiatu za okazane serce i wsparcie tak szczytnego celu – mówi Agnieszka Bałchan, szefowa kolbuszowskiego sztabu WOŚP. – Dziękujemy również wolontariuszom, którzy mimo wietrznej pogody, dzielnie kwestowali, niektórzy od świtu do zmierzchu. Dzięki ich ofiarności udało się pobić rekordy. Jesteśmy wdzięczni pracownikom Banku Pekao, którzy przeliczali przyniesione przez nas pieniądze.

„Nie ma o czym mówić. Marnie to wyglądało…”
W sumie udało im się zgromadzić 20 403,49 zł, czyli o ok. 500 zł mniej niż w ub.r. A w porównaniu do 2013 r. nastąpił spadek aż o ok. 7 tys. zł. Fajerwerków nie było także podczas licytacji orkiestrowych gadżetów w hali LO. – Nie ma o czym mówić, marnie to wyglądało – słyszymy od jednej z wolontariuszek. – Nie było tłumów kolbuszowian, jedynie garstka licealistów. VIP-y zupełnie nas zignorowały – skarży się jedna z wolontariuszek.

Przeczytaj pełny tekst artykułu w papierowym wydaniu Super Nowości.

Paweł Galek
Super Nowości

Tagi
Pokaż więcej

Powiązane artykuły

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
KNP Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
KNP
Gość
KNP

No i tak ma być! tak trzymać, trzeba włączyć myślenie!

Close
X