r e k l a m a
Piłka nożnaSport

Czarni Jasło prowadzili z Izolatorem, ale ostatecznie przegrali (foto)

Podopieczni trenera Roberta Hapa przegrali drugi z rzędu mecz na własnym boisku, z tym, że ten rozegrany dzisiejszego popołudnia odbył się już z udziałem kibiców jasielskiego zespołu. Jaślanie ulegli zespołowi z Boguchwały 1:2, pomimo prowadzenia 1:0.

Czarni Jasło prowadzili z Izolatorem, ale ostatecznie przegrali (Fot. Przemysław Janas, Jaslonet.pl)

Na otwarcie wyniku, kibice gromadzeni na stadionie przy Śniadeckich 15 długo czekać nie musieli. W osiemnastej minucie spod opieki obrońców z Boguchwały uwolnił się Waldemar Złotek, który pierwszy raz od kilku spotkań pojawił się w wyjściowej jedenastce. Oddał mocny strzał z 18-metrów, piłka odbiła się od słupka i wpadła do bramki strzeżonej przez Pawlusia. Po tej bramce mogło się wydawać, że Czarni Jasło będą pierwszym zespołem, który „urwie” zespołowi trenera Słomskiego punkty na wyjeździe. Wynik do końca pierwszej odsłony sobotniego meczu nie uległ już zmianie.

Czarni Jasło prowadzili z Izolatorem, ale ostatecznie przegrali (Fot. Przemysław Janas, Jaslonet.pl)

W drugiej odsłonie zespół przyjezdny wyszedł w zupełnie innych nastrojach. Zawodnicy Izolatora Boguchwała zaczęli coraz częściej „ostrzeliwać” bramkę Sławomira Kwieka, który pewnie wychodził z opresji. Jasielski goalkeeper skapitulował dopiero w siedemdziesiątej trzeciej minucie, kiedy to Jacek Tyburczy minął jasielskich obrońców, następnie znalazł się w sytuacji „sam na sam” z Kwiekiem i pewnym technicznym strzałem zmieścił piłkę pomiędzy nogami 39-letniego bramkarza Czarnych.

Czarni Jasło prowadzili z Izolatorem, ale ostatecznie przegrali (Fot. Przemysław Janas, Jaslonet.pl)

Siedem minut później podopieczni trenera Słomskiego postawili kropkę „nad i”. Po dośrodkowaniu, w polu karnym odnalazł się Szyszka, który mocnym strzałem głową wprowadził piłkę do bramki jaślan. Na minutę przed końcem regulaminowego czasu gry, do remisu doprowadzić próbował Kurowski, ale bramkarz Izolatora wybił piłkę na rzut rożny. W doliczonym czasie gry wynik spotkania podwyższyć mógł najskuteczniejszy zawodnik rozgrywek III ligi lubelsko-podkarpackiej Płonka, który znalazł się w sytuacji „sam na sam” ze Sławomirem Kwiekiem, lecz ten pewnie zablokował piłkę.

Czarni Jasło prowadzili z Izolatorem, ale ostatecznie przegrali (Fot. Przemysław Janas, Jaslonet.pl)

W pozostałych rozegranych dzisiaj spotkaniach padły następujące wyniki:
Lublinianka Wieniawa Lublin – Stal Mielec 0:3
Polonia Przemyśl – Stal Kraśnik 3:0
Stal Sanok – Orlęta Radzyń Podlaski 1:0
Karpaty Krosno – Avia Świdnik 0:4
Orzeł Przeworsk – Podlasie Biała Podlaska 0:2

Czarni: Kwiek – Maczuga, Bernacki, Remut, Dziobek – Kulig (58′ Wierdak), Chrząszcz, Wolański (55′ Wolański), Kukowski, Munia (46′ Kurowski) – Złotek (76′ Warchoł).

Izolator: Pawluś – Polak, Kozak (86′ Kopiec), Krzak, Brogowski, Bereś, Skiba, Cupryś, Karwat, Brocki (90′ Róg), Płonka.

Robert Hap - trener Czarnych Jasło (kliknij aby powiększyć)

Robert Hap (Czarni Jasło): „Do siedemdziesiątej minuty było wszystko pod naszą kontrolą, poza jedną akcją w pierwszej połowie, kiedy to Sławek Kwiek nas obronił. Inne mamy założenia – jeszcze w przerwie mówiliśmy sobie, że musimy grać z kontrataku – tym bardziej, że prowadzimy tylko jedną bramką. Dodatkowo zabezpieczamy tyły i nagle chcemy dwie, trzy bramki, a nie zabezpieczamy tyłu. Poszliśmy w sześciu zawodników do kontrataku, dodatkowo w polu karnym nie ma zakończonej akcji i z tego idzie kontra. Nie patrzymy, co dzieje się na boisku. Tracimy bramkę na remis, później tracimy bramkę na korzyść gości z Boguchwały. Może taka jest piłka, ale ja mówię, ileż można płacić tzw. „frycowe”, gdyż to przestaje już być śmieszne”.

Jakub Słomski - trener Izolatora Boguchwała (kliknij aby powiększyć)

Jakub Słomski (Izolator Boguchwała): „ Bardzo fajnych zmian dokonaliśmy w dzisiejszym meczu, które dały naszemu zespołowi dwie bramki, ale też całkowicie zmieniły oblicze gry. W pierwszej połowie nie poznawałem chłopaków – byliśmy chyba w jakimś uśpieniu lub letargu.Z reguły tracimy bramki w dziwny sposób – nic się nie dzieje na boisku, a my w pewnym momencie przegrywamy już 0:1. Później jeden z naszych zawodników ma sytuację „sam na sam”, ale niestety my jej nie wykorzystujemy. Po przerwie spróbowaliśmy zaatakować jaślan, wyszliśmy troszkę wyżej i opłaciło się, gdyż zdołaliśmy zdobyć dwie bramki dające nam zwycięstwo. Bardzo cieszymy się ze zwycięstwa oraz zdobytego kompletu punktów na jasielskim stadionie”.

Zobacz fotorelację z meczu autorstwa Przemysława Janasa.

Przemysław Janas
Jaslonet.pl

Tagi
Pokaż więcej

Powiązane artykuły

4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
jasiudarokobayaszijks Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
jks
Gość
jks

szkoda mogło być 3 punkty

kobayaszi
Gość
kobayaszi

druga druzyna czarnych kilka walkowerow dostala czemu o tym sie nie pisze ? w koncu to tez nie bylejakie osiagniecie

daro
Gość
daro

pilka jak pilka raz sie wygrywa raz przegrywa ale takie mecze trzeba wygrywac bo 4 liga sie zbliza

jasiu
Gość
jasiu

I tak czarni rządzą w Jaśle

Close
X