r e k l a m a
Przegląd mediów

Nowe Podkarpacie: nie taki diabeł straszny

300 osób do zwolnienia, wyprowadzanie produkcji z Jasła, a w konsekwencji likwidacja Gamratu. To miały być efekty prywatyzacji jednego z największych pracodawców w regionie. Póki co ludzie pracują, zarobki są na takim poziomie jak były, są większe zyski, a także kolejne inwestycje w rozwój firmy

Pikieta pracowników Gamratu pod biurowcem (fot. archiwum)

Likwidacja Gamratu nie wchodzi w grę. Ten kto tak mówił miał chyba wysoką gorączkę – dementuje plotki Krzysztof Moska, prezes zarządu ZTS Gamrat S.A. W jego gabinecie na ścianie wisi piękna panorama Gamratu z lotu ptaka. – To piękne zdjęcie leżało w piwnicy. Utożsamiam się z tą firmą. Najważniejsza dla mnie jest spółka i ludzie, którzy tu pracują – stwierdza.

Firma z tradycją
Zakłady Tworzyw Sztucznych GAMRAT S.A. w Jaśle to firma z 70-letnią tradycją. Jego zasadnicza produkcja to wykonywane z tworzyw sztucznych rynny dachowe, wykładziny podłogowe i ścienne, rury do kanalizacji, wody, gazu, membrany dachowe.
1 sierpnia 1996 roku firma została przekształcona w jednoosobową Spółkę Skarbu Państwa, co było pierwszym krokiem w drodze do restrukturyzacji. Gamrat to również jeden z największych zakładów pracy w regionie.

Pikiety, obawy

Prywatyzacja Gamratu ciągnęła się kilkanaście lat. Spółkę usiłowano nawet sprzedać za około 18 milionów złotych. Nic więc dziwnego, że kolejne podejście do prywatyzacji, które rozpoczęło się w 2009 roku, od początku wzbudzało wiele negatywnych emocji.
Spośród pięciu oferentów w grze pozostała spółka Lentex z Lublińca, producent wykładzin podłogowych i włóknin. Ta decyzja wywołała burze niepokojów w Gamracie. Załoga nauczona smutnym doświadczeniem prywatyzacji z lat 2001-2004, narzuconym wówczas klimatem i tempem również i przy tej prywatyzacji zaczęła protestować. I tym razem było zbyt wiele niejasności.

Protestowali związkowcy, szefowie firmy, było też kilka pikiet pracowniczych. Pisali listy do ministra skarbu, parlamentarzystów, samorządowców. Wszyscy zgodnie mówili głośne „nie” dla Lenteksu, firmy mniejszej od Gamratu. Obawiali się, że to kontrolowane przejęcie firmy i próba zniszczenia marki Gamratu. Pracownicy uważali, że Lentex jest za słaby kapitałowo, aby sprostać oczekiwaniom związanym z prywatyzacją Gamrat – u, nie dawał gwarancji istnienia i rozwoju firmy.

Pracownicy mieli wiele żalu o to, że nikt nie informował ich o warunkach umowy prywatyzacyjnej oraz na temat gwarancji pracowniczych i socjalnych. Przede wszystkim ludzie bali się o swoje miejsca pracy, bo mówiło się, że 300 osób zostanie zwolnionych.

Szczegóły w numerze – strona 6.

/mm/
Nowe Podkarpacie

Tagi
Pokaż więcej

Powiązane artykuły

5
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
bujnFred postrach kotówCHORE PAŃSTWO !!!dragoness Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
dragoness
Gość
dragoness

O la la! Artykuł sponsorowany. A może by tak popytać pracowników, a nie prezesa?

CHORE PAŃSTWO !!!
Gość
CHORE PAŃSTWO !!!

PODZIĘKOWANIE!!!

Dla Kierownictwa,oraz Zarządów wszystkich zakładów jasielskich za sprawiedliwą, rzetelną, sumienną wycenę wartości naszej pracy, oraz za sprawiedliwy podział naszego wkładu w wypracowanie zysku, szczególnie za godziwe zarobki { które nie wystarczają na pokrycie podstawowych potrzeb życiowych } składają wdzięczni
pracownicy { niewolnicy}

Fred postrach kotów
Gość
Fred postrach kotów

Nie 300 a wszyscy, cały Zakład upadnie.

ujn
Gość
ujn

Tej gazetki nikt nie czyta. Każdy artykuł jest sponsorowany, albo na temat Policji. Red. Naczelna, to żona Policjanta z Krosna, pewnie dlatego TW jest bezkarny?? Zwroty gazety sięgają 80% więc czytają ją ci, o których pisze w danym tygodniu…, ale RADY NAZORCZE w MPGK w Jaśle dają na życie.

b
Gość
b

tego obrazu już nie ma a ludzi coraz mniej…

Zobacz także

Close
Close
X