r e k l a m a
Piłka nożnaSport

Czarni: katastrofa w ostatnich minutach w meczu z Kolbuszowianką

W spotkaniu nazywanym przez niektórych meczem zwycięstwa jaślanie zremisowali 2:2  z dziewiątą w tabeli Kolbuszowianką Kolbuszową. Jednobramkowe prowadzenie w pierwsze połowie nie wskazywało na to, że kolbuszowianie zdołają wywieźć ze Śniadeckich punkty.

Czarni: katastrofa w ostatnich minutach w meczu z Kolbuszowianką (fot. Przemysław Janas, Jaslonet.pl)

Oba zespoły rozpoczęły spotkanie  bardzo nerwowo, brakowało ostatniego podania i skuteczności. Pierwszą ciekawą okazję strzelecką w 17. minucie miał jeden z zawodników gości, ale Kwiek wybronił atak. Niemalże stu procentową okazję w 33. minucie zmarnował Robert Szalony po strzale w lewy róg Kozioł wybił piłkę na róg. Trzy minuty później Szalony ponownie przestrzelił nad bramką gości. W czterdziestej minucie Waldemar Złotek bez większych problemów pokonał goalkeepera gości (1:0).

Czarni: katastrofa w ostatnich minutach w meczu z Kolbuszowianką (fot. Przemysław Janas, Jaslonet.pl)

Już kilka minut po rozpoczęciu drugiej odsłony Cetnarski w akcji sam na sam z Kwiekiem posłał piłkę tuż obok bramki. W 69. minucie zdobywca poprzedniej bramki dograł do Roberta Szalonego i było już 2:0. Nic nie wskazywało, że goście zdołają zdobyć jeszcze w Jaśle punkty. W 89. minucie Pik oddał strzał z 30- metrów, którego obronić nie zdołał Sławomir Kwiek. W 92. minucie Gorzelany zdobył bramkę wyrównującą.

Czarni: Kwiek – Kosiba, Bernacki, Maczuga, Dziedzic – Munia, Pokrywka, Warzocha, Brągiel – Szalony, Złotek.
Kolbuszowianka: Kozioł – Micek, Kołacz, Dec, Krupiński, Cetnarski, Pisarczyk, Abramowicz, Gorzelany, Pruś, Korab.

Komentarze pomeczowe (CzarniJaslo.pl):

Andrzej Jaskot (trener Kolbuszowianki): „W pierwszej połowie graliśmy mądrze, nie pozwoliliśmy gospodarzom rozwinąć skrzydeł. Uważam, że w tej części gry mieliśmy przewagę w defensywie i stworzyliśmy więcej sytuacji niż Czarni. Pierwsza bramka padła właściwie z niczego, po błędzie naszego bramkarza. W przerwie powiedzieliśmy sobie, że gramy dalej. Przy drugiej bramce też był błąd naszego obrońcy i Robert Szalony tylko przyłożył nogę. Wydaje mi się, że zawodnicy gospodarzy pod koniec meczu dopisali już sobie trzy punkty. Mieli trochę szczęścia także w sytuacji, kiedy jeden zawodnik trafił piłką w drugiego a piłka tak się odbijała, że nie trafiła ostatecznie do bramki. W drugiej połowie mieliśmy sytuacje w których powinny paść bramki m.in. Stanisław Pruś. Zmiany w moim zespole uważam za dobre, Przemek Pik pociągnął grę, raz dograł i strzelił ładną bramkę. Myślę, że determinacją i rzutem na taśmę wywalczyliśmy remis. W takich okolicznościach ten remis traktujemy jak zwycięstwo.”

Jerzy Daniło (trener Czarnych): „Przegraliśmy wygrany mecz, bo tak trzeba nazwać ten remis. Prowadząc dwa do zera zamiast strzelić następne bramki i utrzymywać się przy piłce, wdawaliśmy się w jakieś niepotrzebne „kiwki”. Kolbuszowianka pokazała, że gra się do końca, do ostatniego gwizdka sędziego. Braki kondycyjne w naszym zespole biorą się m.in. z niskiej frekwencji na treningach, zwłaszcza w okresie przygotowawczym. Nie zgodzę się, że zawodnikom zabrakło ambicji i woli walki. Moim zdaniem, przyczyną tego, że nie wygraliśmy dzisiaj meczu było to, że nie zagraliśmy do końca tego, co tak naprawdę sobie założyliśmy. Może nie graliśmy zbyt ładnie, ale prowadząc 2:0 powinniśmy wygrać to spotkanie.”

Przemysław Janas
Jaslonet.pl

Tagi
Pokaż więcej

Powiązane artykuły

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
antidotum2 staczStacz Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Stacz
Gość
Stacz

I po cholere było wydawać kasę na siedzenia , jak nie ma komu siedzieć!

2 stacz
Gość
2 stacz

Tu nie chodzi tylko o ostatnie minuty.Czarni grają jak chłpoaki na wioskach.A trenerowi to dajcie podwyżkę bo on tylko kasę umie brać.

antidotum
Gość
antidotum

Biorąc pod uwagę sytuację finansową naszego klubu to z całym szacunkiem lepiej było by nie wchodzić do III ligi ,bo to może oznaczać koniec wszystkiego….

Close
X