r e k l a m a
Wiadomości

Wielki Post to SPA dla ducha?

„Pamiętaj, prochem jesteś i w proch się obrócisz”, te słowa usłyszą wierni, którzy dziś zgromadzą się w Kościołach na posypanie głów popiołem. Dziś bowiem Środa Popielcowa – dzień, który rozpoczyna w Kościele katolickim okres Wielkiego Postu.

Wielki Post jest dla katolików czasem przygotowań do przeżycia najważniejszego święta w roku liturgicznym czyli Wielkanocy. Ale czy ten okres ma dla wiernych rzeczywiście wymiar duchowego SPA czy może jest tylko tradycją?

„Na pewno przeżywa się Środę Popielcową  w jej wymiarze pokutnym i nawet jeśli część osób tradycyjnie podchodzi do Środy Popielcowej, kiedy faktycznie kościoły  pękają w szwach, to uważam, że ludzie ci przychodzą żeby w tym znaku posypania głowy popiołem zawrzeć pewną treść, pewien wymiar przeżycia duchowego” – przekonuje ksiądz Jacek Szczęch

„Śledź katolik” i  ciasto „wiekuiste”

Przez wiele lat okres Wielkiego Postu traktowany był jako czas kiedy rezygnowano ze wszystkich udogodnień, a wiele dobrodziejstw życia codziennego było zakazane.

Obowiązywała zwyczajowe menu. Na stołach zamiast wędlin królowały śledzie bez śmietany, herbata z lipy, a gospodynie piekły tak zwane „wiekuiste” ciasta, które można było jeść nawet do pół roku po upieczeniu. 

Na co dzień wyzbywano się wszelkich luksusów, noszono gorsze ubrania, zaś mężczyźni nie mogli w tym okresie pić alkoholu i palić tytoniu. Zakazane było organizowanie zabaw.

To nie o zakazy chodzi

Mimo, że te obostrzenia już w takiej mierze nie obowiązują, nadal wielu osobom Wielki Post kojarzy się z szeregiem ograniczeń jakie Kościół narzuca wiernym. A przecież nie o to chodzi, przekonuje ksiądz Jacek Szczęch:

„Post ma czemuś służyć. Jeżeli ja podejdę do niego formalistycznie, to on efektu żadnego nie odniesie. Chodzi o budowanie motywacji religijnej. Bo to gdzieś nam ucieka. Wielu podchodzi do tego na zasadzie litery prawa, źle pojętej tradycji.”

Zdaniem księdza umartwienie ma być środkiem a nie celem samym w sobie:

„Myślę że problem jest wtedy gdy ktoś umartwia się dla samego umartwiania. Odmawia sobie alkoholu, słuchania muzyki i koncentruje się na tym aby sobie udowodnić, że potrafi. Ja uważam, że to jest za mało. Tutaj chodzi o motywację religijną, żeby to umartwianie nie było celem samym w sobie ale środkiem  do odkrycia w sobie „głodu” Pana Boga, czyli otwarcie się na łaskę Boga.”

Duchowe SPA

Zdaniem księdza post jest więc rodzajem wyzwania, które każdy sam podejmuje indywidualnie. Dla jednej osoby może mieć ono formę refleksji nad tym co powinno być ważne w jego życiu, dla  kogoś innego może przybrać bardziej duchowy charakter. Kościół ma za zadanie pomóc każdemu człowiekowi odnaleźć drogę w jego życiu, a nie przymusić zakazami do zbawiania. 

Na postawy ludzi w tym okresie znaczący wpływ mają osobiste przeżycia.

„Wydawałoby się, że Środa Popielcowa i Wielki Post przeżywany przez nas po raz kolejny, niczego nowego nie wnosi. Ale co roku są  inne  okoliczności naszego  życia. To wszystko powoduje, że ten nadchodzący Post może być przeżywany inaczej. On wprawdzie  ma dalej 40 dni i dalej będą drogi krzyżowe i gorzkie żale i nadal Post ma nas doprowadzić do pamiątki zmartwychwstania ale sposób naszego  uczestnictwa w tym wydarzeniu jest inny niż był rok, dwa albo pięć lat temu” – wyjaśnia ksiądz Jacek Szczęch.      

Kuba Kowalczyk
Jaslonet.pl

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
prawie mocher
prawie mocher
2022 lat temu

dobry temat panowie..
pozdrowienia dla ks. Jacka!

rev
rev
2022 lat temu

post to dobry pomysł na kryzys 🙂

janek
janek
2022 lat temu

Jedni z nakazu "poszczą" 40 dni,inni z biedy cały rok. A jesze inni w środę popielcową obżerają się mięsiwem na przekór. Tu nie chodzi o post,tu chodzi o posłuszeństwo kościołowi i zdyscyplinowanie wiernych.

stan.
stan.
2022 lat temu

Ta jasne racja, jedni myślą, drudzy myślą ze myślą, a kolejni dali by się zabić zęby nie myśleć.

4
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x
Close
X